Forum dyskusyjne
piękne linie padły
autor: szyna
data: 2015-09-28 09:13:09
Zapewne nie wszyscy zaglądają do działu "załoiliśmy", jeszcze mniejsza ilość śmiałków obwieszcza tam swe zacne przejścia, a czasem i takie perełeczki się zdarzają - Dr Ż i XIa, Don Duronesco i 7c+ OS - to budzi rispekt! ALE...

Panie i Panowie, oto Adam, człowiek niezłomnej wiary o konsekwencji, który nie zapomina o porachunkach SPRZED 16 LAT - RISPEKT^3 Dude! To był piękny dzień, patrzeć jak czyjeś marzenia się spełniają ;)

data 2015-09-27
osoba Adam Chudecki
rejon Jura, Rzędkowice
skała/góra Pęknięta Turnia
droga Beatrycze
wycena VI.2+
styl RP
partner Brzózon, Szyna
uwagi Pamiętam, jak latem 1998 roku rozginały mnie przechwyty w cruxie... Jak to miło wyrównać rachunki sprzed 17 lat. Dzięki dla Brzózona i Szyny za wsparcie i motywację!
Re: piękne linie padły
autor: Paweł P
data: 2015-09-28 09:51:04
Gratulacje Adam, jeszcze raz!

Natomiast moim wielkim marzeniem jest zobaczyć Cie na sztandarowym sześcdwa Szczelińca czyli Kancie Z Ubrefalem. To piękna droga, z ładnymi ruchami, bardzo fotogeniczna, taka którą warto po prostu zrobić. A jak powleczesz to stawiam podwójne z mięsem w Perełce i dużą kawę na Orlenie w Ząbkowicach ;-) Trzeba łapać byka za rogi pókiśmy młodzi, czyż nie?
Re: piękne linie padły
autor: Piotr Estkowski
data: 2015-09-28 19:57:05
Adam pewnie tak się wzruszył...
...tak się wzruszył, że płakał
...jak łoił

:D
Re: piękne linie padły
autor: szyna
data: 2015-09-29 12:14:58
spoko Pawle, daję sobie (i Tobie) max 16l. na spełnienie i tego marzenia ;) a że life trzeba wyciskać i nie czekać - bezapelacyjnie!!! wszak jest tyle pięknych rzeczy do zrobienia, w tylu sferach.. pozdr
Re: piękne linie padły
autor: Paweł P
data: 2015-09-29 15:10:10
Adam?
Re: piękne linie padły
autor: Paweł P
data: 2015-09-29 15:20:54
Obawiam się że za 16 lat to już będziemy sobie musieli zamówić pirerogi z usługa mielenia i słomką, co nieco zuboży to doświadczenie...
Re: piękne linie padły
autor: Adam Chudecki
data: 2015-09-29 20:15:38
He, he, dzięki chłopaki za słowa uznania. Pawle, obiecuję, że jeszcze będziesz miał okazję oglądania mnie na piaskowcowych płytach, trzęsącego portkami przed kilkunastometrowym lotem. Ale w tym sezonie nie dam ci tej przyjemności...

Piotrze: pewnie nie wszyscy załapali o co chodziło z tym "wzruszeniem". Ale ci, którzy znają dowcip o "dziewczynce z zapałkami", załapali. I chwała im za to.

A co do "Beatrycze": dla wielu to zapewne jedynie kilkumetrowy rzęch na skałce, o istnieniu której nawet nie wiedzieli. Ale dla mnie to kawał historii. To miał być mój kolejny stopień w skali trudności, ale w 1999 roku byłem za słaby. Potem na 10 lat rzuciłem wspinanie, a wraz z tym szanse na zrobienie tej drogi uciekały coraz dalej z roku na rok...

Ale MARZENIE pozostało !! Czasami wracałem myślami do tych kilku metrów białego, pachnącego wapienia, do tych tnących dziurek, obłych krawądek i dalekich sięgnięć. Tak, na tej drodze nie da się obejść trudności, nikt nie powie, że jej przejście to jedynie kwestia wytrzymałości... Pielęgnowałem zatem w pamięci wspomnienia ostatnich swoich przystawek jeszcze z poprzedniego tysiąclecia, wizualizowałem ruchy, optymalizowałem patenty, przemyślałem wszystkie warianty. Wszelkie pomysły na przejście tej ruty jakie kiedykolwiek przyszły komukolwiek do głowy, ja już dawno temu przeanalizowałem i odrzuciłem. Myślałem o tej drodze myjąc zęby, jedząc, pijąc i sr...jąc...

A w niedzielę? Stanąłem pod ścianą, pełen pokory i respektu, ale wręcz kipiący od umiejętnie podsycanych przez środowisko (głównie przez Brzózona) emocji. I przeszedłem przez trudności z podniesionym czołem. Kochałem tę drogę, szanowałem ją i pielęgnowałem w myślach każde wspomnienie o niej, ale jak przyszło co do czego to przeczochrałem ją jak ostatnią zdzirę, bez litości i bez wyrozumiałości. "Beatrycze" była mi tak bliska, ale nie dałem jej żadnych szans.

Pomyślcie, jeśli coś takiego zrobiłem czemuś, co kocham, to co potrafię zrobić czemuś, czego nienawidzę...
Re: piękne linie padły
autor: Paweł P
data: 2015-09-29 21:52:18
Wspinacz, turysta, fizyk, siłacz, kinomaniak, poeta, filozof, romatyk, brutal... Adam Chudecki na prezydenta! A Beatrycze na Pierwszą Damę ;)
Re: piękne linie padły
autor: Tomasz Papszun
data: 2015-09-30 01:16:20
Adamie, ode mnie gratulacje, uznanie i podziw!

Natomiast z tej próbki literatury widzę, że strona AKG nie jest tym czym mogłaby być z Twoimi tekstami.

Mam nadzieję, że będziesz pisywał. Na początek np. historię tego MARZENIA i jego realizacji!
Jesteś człowiekiem czynu - kiedy przyślesz tekst? :-)
Re: piękne linie padły
autor: Piotr Zuchowski
data: 2015-09-30 08:59:17
Adam najpierw musi poczynić kilka "prostych" obliczeń a potem z pewnością da Ci je do sprawdzenia...
Re: piękne linie padły
autor: szyna
data: 2015-09-30 09:20:22
Zaiste Adamie, człowieku renesansu! To była czysta esencja metafizyki patrzeć jak bez litości rozbierasz kolejne połacie Beatrycze. Z rubieżną pewnością przechwytów, ale i rzeczoną pokorą i szacunkiem! Stężenie endorfin w borach rzęchowickich sięgnęło TEGO dnia nienotowanych od dekad poziomów. Gdy robiłeś szarmancko trzecią wpinkę, za nic mając przyglebienie z dobrych... 4 metrów, ilość "papierzaków" w okolicznych krzakach przyrastała wykładniczo! Gdy wpinałeś się w starej daty karbowany, zardzewiały zjazdowiec, młodzi adepci taternictwa na słonecznym trawersie zaczynali już nieskromnie marzyć o próbach na TEJ lini! Ale to TY Adamie, to TWOJA nie najmłodsza.. acz wciąż żelazna buła, to TY poskromiłeś złośnicę! Słowa nie są w stanie oddać TYCH emocji...
AVE ADAM!!! ;)
Re: piękne linie padły
autor: Paweł P
data: 2015-09-30 15:03:26
Widzę że jakieś nieprawdopodobne podniecenie i ekscytacja udzieliły się samemu prowadzącemu jak i jego kompanom. O ile w przypadku tych drugich niema tu żadnego problemu, to w przypadku śmiałka przyklejonego biodrami do pionowej wapiennej płyty - mogło się to skończyć katastrofą! Trzy punkty podparcia - to podstawa, cztery - komfort, ale pięć? W kusych czarnych geterkach na rzędkowickim ledwopionie - zgroza! Adam, żeś Ty to wytrzymał... Szapo ba ;)
Re: piękne linie padły
autor: jaroturek
data: 2015-10-06 19:14:52
Kurcze, nie sięgając do przewodnika tylko czytając te opisy zastanawiam się czy ta droga istnieje naprawdę czy też uczestnicy wycieczki nażarli się jakichś grzybów. A ten największy najwięcej.
Odwiedź nas na facebooku
Kontakt

Akademicki Klub Górski
ul. Piotrkowska 132
90-062 Łódź

mail:

Paweł Pustelnik
tel. 605 054 266

Katarzyna Piłat
tel. 509 824 418

Partnerzy




Wspieramy