Forum dyskusyjne
czysta rekreacja
autor:
data: 2004-02-09 15:02:00
Czy ktoś ma chęć powspinać się czysto rekreacyjnie na Tymienieckiego - nowa ściana? Mam kurs i sprzęt, (na razie robię VI.1 i nie mam ambicji na więcej). Szukam partnera(ki)
Re: czysta rekreacja
autor: andi
data: 2004-02-09 15:10:00
mysle ze duzo ludzi tam dzisiaj bedzie




wpadnij - zagadaj z kimkolwiek zeby Cie chwycil i siup


poza tym zawsze mozesz poprosic ktoregos z asekurantow




ja wpadam z kumplem po 17




pozdro


Andi
Re: czysta rekreacja
autor:
data: 2004-02-09 15:22:00
znaczy że tłum wali na nowy teren.


Czyżby tam byli "etatowi asekuranci", tego w Łodzi jeszcze nie było?
Re: czysta rekreacja
autor: Paweł P
data: 2004-02-09 20:47:00
spoko. akg nie pozostaje w tyle. od przyszłego tygodnia nasi dyzurni będą sie za ciebie równiez wspinac.czyli przychodzisz, posiedzisz dwie goidzinki i wychodzisz a cała robotę odwlala za ciebie kto inny. za jedyne 5 złotych.
Re: czysta rekreacja
autor: andi
data: 2004-02-09 21:43:00
proponuje contest:




jaka droga najbardziej Ci sie podoba na Uniontexie ?




ja pierwszy celuje w droge żółtą na scianie z okapem (VI.3/3+ wg Gołąba )




a teraz na najlepszy bald w AKG:


hmm - bald Chilly Gonzales ; autor - Szkret




pozdro


Andi




PS AKG to kujnia mocy !!! - na Stratosferze mozna sie jednak fajnie powspinac z dolną po znakowanych drogach, choc sporo chwytow sie jeszcze kreci




PPS dzisiaj na stratosfera.tk film z 8m lotu w wykonaniu Andiego ;-)
Re: czysta rekreacja
autor: Paweł P
data: 2004-02-09 22:18:00
niech będzie że kujnia. daj na zgodę ;)))
Re: czysta rekreacja
autor: Maja Mi
data: 2004-02-09 22:36:00
pio a czy poczatkujaca babka moze byc??? szybko siem ucze:) i mozna na mnie polegac:)




Pozdrowionka


Maja


]:)




p.s.Chyba nie jestes Ojcem, Pio;)
Re: czysta rekreacja
autor:
data: 2004-02-11 08:10:00
Jasne.


Ojcem Pio nie jestem - to pewne.


A wracając do "sportu" i "rekreacji " to ogromny zapał sportowy jaki wisi w powietrzu na ściance AKG w CKU raczej mi nie odpowiada, wolę zabawę dla początkojucych. "Elektrownia" bardziej mi odpowiada. No i nareszcie lina i ekspresy nie będą gniły w domu, w CKU raczej się nie przydawały.


CIekawe, czy bym Cię rozpoznał na Tymienieckiego?


Pio
Re: czysta rekreacja
autor: Paweł P
data: 2004-02-11 10:03:00
Spoko. O gustach się nie dyskutuje, kazdy lubi co innego. Natomiast co do lin i ekspresów to na AKG sie nie przydają ... bo sa na miejscu, a na Stratosferze się przydają ale juz niedługo bo ... bedą nie miejscu. Wiec o ile nie skoczysz czasem w "teren" (czego z całego serca tobie i sobie życzę) to dalej sprzet bedzie sie kurzył.




pozdr


P.
Re: czysta rekreacja
autor:
data: 2004-02-11 10:21:00
Oj, nie w tym rzecz.


W CKU jest spoko, ale... to nie to.


A co do gnicia sprzętu to gnicie jest czysto zimowe. Latem to insza inszość. Słoneczko i ciepełko.


pio.
Re: czysta rekreacja
autor: andi
data: 2004-02-11 10:46:00
są już liny i expressy na Stratosferze, chyba Glajza je użyczyła do czasu kupna nowych, bo expressy są z takimi żółtymi plastrami w paski jakich na kursie wszyscy używają




na Różyckiego może być nieprzyjemnie jak się jest pierwszy lub drugi raz w życiu i się nikogo nie zna, albo jest się całe życie max nieśmiałym, bo inaczej to jest spoko - dużo ludzi widuję pierwszy raz w życiu, którzy pokazują sobie jakieś baldy, co przeszkadza zagadnąć z nimi i się do nich przyłączyć


i od tego czasu zaczyna być fajnie, a ten "ogromny zapał sportowy" każdemu się udzieli




pozdro


Andi
Re: czysta rekreacja
autor: Maja Mi
data: 2004-02-11 22:49:00
Do Pio:)




Sluchaj Pio...Kiedy mozesz isc na scianke???


Napisz mi e-mailika to sie skontakcimy jakos konkretnie, oki???


[email protected]


Ja chyba tez wole lazic z tymi wszystkimi sznurkami, ekspresami i innymi pierdolami:)


Zreszta chce cwiczyc, cwiczyc, cwiczyc:)


Pozdrowionka.


Im szybciej napiszesz, tym szybciej pojdziemy:):):)




A jesli dom bede miau...szukam, szukania mi trzeba,


domu, gitara i piorem:) A gory nade mna...lalallala:)
Re: czysta rekreacja
autor: Maja Mi
data: 2004-02-11 23:07:00
A czy bys mnie poznal???


Pewnie tak:)


Male, czarne , pyskate( na sciance jeszcze ciche;) )


i sumiechniete:) Otwarte i takie tam...


A serio...wejdz sobie i zobacz:)


http://galeria.debian.black.pl/Majcia/




No to czekam:)


Pozdrowionka dla wszystkich


Maja:)


]:)
Re: czysta rekreacja
autor: Maja Mi
data: 2004-02-11 23:20:00
A....


Masz racje Pawel...Degustibus non disputantum est:)


Ale chyba wiem o czym mowi chyba kolega Pio....


AKG jest jakims takim miejscem, gdzie ciezko sie z ludzikami dogadac, tzn. odezwac, zagaic...jak sie jest kims nowym.


Kazdy sobie rzeke skrobie i jakos tak dziwnie czlekowi, jak przychodzi na poczatku...


Ja, bedac osobka wydaje mi sie bardzo kontaktowa, u Was czulam sie na poczatku strasznie ciezko, teraz to powolusku przechodzi.


Nie wiem jak to ujac, ale dziwi mnie to...


Ludzie, ktorzy sie wspinaja to przeciez ludzie, ktorzy naprawde kochaja gory....powinni pomagac innym, itp.


A tu tego o dziwo nie widze...


Czemu tak jest????


Hm????




Maja


]:)
Re: czysta rekreacja
autor: Maja Mi
data: 2004-02-11 23:24:00
A....


Masz racje Pawel...Degustibus non disputantum est:)


Ale chyba wiem o czym mowi chyba kolega Pio....


AKG jest jakims takim miejscem, gdzie ciezko sie z ludzikami dogadac, tzn. odezwac, zagaic...jak sie jest kims nowym.


Kazdy sobie rzepke skrobie i jakos tak dziwnie czlekowi, jak przychodzi na poczatku...


Ja, bedac osobka wydaje mi sie bardzo kontaktowa, u Was czulam sie na poczatku strasznie ciezko, teraz to powolusku przechodzi.


Nie wiem jak to ujac, ale dziwi mnie to...


Ludzie, ktorzy sie wspinaja to przeciez ludzie, ktorzy naprawde kochaja gory....powinni pomagac innym, itp.


A tu tego o dziwo nie widze...


Jakbym nie postawila tego glupiego postu, ktory narobil tyle glupiego rabanu, to nie wiem czy trafilabym do osoby, ktora mnie do kogos skierowala i w koncu ruszylo:) Dziekuje tej osobce:)


Poza tym takie instytucje jak kluby nie sa non profit i kojarza mi sie z czyms bardziej przyjaznym, kameralnym...




Czemu tak jest????


Hm????




Maja


]:)
Re: czysta rekreacja
autor: Paweł P
data: 2004-02-11 23:29:00
Droga Maju. Jak świat światem srodowisko taterniów, alpinistów, wspinaczy, whatever bylo srodowiskiem elitarnym, swoja elitarność wysoko ceniacym i miejsce w nim trzeba było sobie wywalczyć tak czy inaczej. Na pomoc jak najbardziej mozesz liczyć ale trzeba też sporo własnej inicjatywy i samozaparcia i tego nikt za ciebie nie odwali. No ale juz sie na ten tamat nie mądruje bo sam sie wdarłem w te kręgi tylnymi drzwiami...
Re: czysta rekreacja
autor: Paweł P
data: 2004-02-11 23:40:00
Poza tym takie instytucje jak kluby nie sa non profit i kojarza mi sie z czyms bardziej przyjaznym, kameralnym...




Kluby sa non profit. Wydaje mi sie ze nasz klub jest dla swoich członkow dośc przyjazny bo to oni go tworzą, ale w tej kwestii jestem w 100% nieobiektywny bo reprezentuje establishment klubowy i z pewnościa myslę życzeniowo (chciałbym zeby tak było jak napisałem). Natomiast od przyjścia raz na sciankę do zsotania członkiem klubu i zadomowienia sie w tym srodowisku trzeba przejść pewna drogę.




A po trzecie, tak nawiasem i półżartem to na AKG panuja klimaty bardziej 'Yo&Fuck' niz 'góry nade mną', wiec moze to cie troche odrzuca ;))
Re: czysta rekreacja
autor: Maja Mi
data: 2004-02-11 23:45:00
A czemu elitarnym????


cytuje:


"ELITA [franc.], socjol. grupa jednostek wyróżniających się lub uprzywilejowanych w stosunku do reszty społeczeństwa ze względu na posiadanie pewnych cech lub dóbr cenionych społecznie.


Źródło: www.pwn.pl


Nie lubie podzialow lepszy, gorszy:P


Ale rozumiem idee, przyjelam do wiadomosci:)


]:)
Re: czysta rekreacja
autor: Maja Mi
data: 2004-02-11 23:48:00
Psik. pomylilam sie:)


SĄ NON PROFIT


]:)
Re: czysta rekreacja
autor: Maja Mi
data: 2004-02-11 23:59:00
A propos wspinania...


Bylam na scianie jeden raz tylko niestety, jak na razie i byli tam ludzie z Poznania:) Byli bardzo mili i sami sie zaczaili i zagadali do nas, zupelnie inna sprawa...wlasnie dlatego zdziwilo mnie to niejako, co tutaj zobaczylam:)


A to co mowisz to jakies takie dziwne jest...slysze walka, rywalizacja, pokaz na co Cie stac, to mi sie kojarzy z wyscigami... a jak ktos chce tak dla siebie, tak niemrawo, to zostanie odrzucony, bo jest slabszy????




[:)
Re: czysta rekreacja
autor: Maja Mi
data: 2004-02-12 00:03:00
Niektorzy sa bardziej niesmiali, a maja wiele talentu i checi, ale nie widzac zachety, moga sie wycofac, a mysle, ze szkoda, mozna przegapic wiele wartosciowych ludzikow....


Skoro i tak sie narazam, to se popisze, a co;)


Zreszta tak mysle:)


Osobiscie znam 2 osoby, ktore nie chodzily, bo nie mialy z kim, zrobily podstawy asekuracji i na tym ich przygoda ze sciana niestety sie urwala...


[:)
Re: czysta rekreacja
autor:
data: 2004-02-12 08:11:00
Do Mai


Tu Pio,


Mam identyczne odczucia z kilkunastu wizyt w CKU (wytrzymałem 3 miesięce regularnego chodzenia) i sobie odpuściłem. Starałem się, miałem mocne postanowienia itd... i dalem sobie spokoj . Moze nie jest tam "elitarnie" ale cos wisi w powietrzu jakis dystans.


A teraz odbierz poczte


Pozdrowionka.


Pio


ps. Szkoda ze piszesz tylko wieczorową porą , ja wtedy juzspie ...Teraz zresztą tez jeszcze sie nie obudziłem, ale musiałem sprawdzic czy jescze żyjesz.
Re: czysta rekreacja
autor:
data: 2004-02-12 08:46:00
Do Kierownika,


Paweł, co do klimatów typu 'Yo&Fuck' to jakoś ich nie zauważyłem (znowu muszę zmienić okulery na mocniejsze), też nie jestem typem "górskiego idealisty z przesłaniem" ale odrobina otwartościa by wam się przydała.


pzdr


Pio
Re: czysta rekreacja
autor:
data: 2004-02-12 09:33:00
DO Mai


Poczta ode mnie będzie z "atlas.com.pl" .




Pio
Re: czysta rekreacja (długie)
autor: AGA-cka
data: 2004-02-12 10:43:00
Rzeczywiście, zgadzam się z Pawłem: od przyjścia na ścianę do zaakceptowania przez środowisko i przyjęcia do Klubu jest dłuuuuga droga - i sama przez to przeszłam. Na początku też mnie to wkurzało - teraz to rozumiem.


Po pierwszym przyjściu na ściankę byłam tak zniechęcona, że powiedziałam mojemu chłopakowi, że ja to wspinanie pier..., to jest popieprzone, zamkniete środowisko i jak chce, to niech się sam wspina. Ale parę miesięcy później zostałam przez niego wyciągnięta w skałki - i spodobało mi się tak bardzo, że postanowiłam się wspinać i już. Chodziłam na Różyckiego, ale zdarzało mi się spotykać na mieście ludzi ze ścianki, którzy mijali mnie obojętnie, bo mnie po prostu nie kojarzyli i nie poznawali. Nadszedł jednak taki dzień (ale to brzmi - hi,hi), że pojawiłam się na ściance i ludzie sami zaczęli do mnie podchodzić i się ze mną witać. Przestałam być anonimową twarzą.


Maju - nie zniechęcaj się. Przez ściankę przewija się w ciągu roku masa ludzi i kursantów. Zostaje z nich mała część. Większość po zakończeniu kursu - i to nie tylko ściankowego, ale też skałkowego, gdzie przebywali w skałach duzo czasu z grupą ludzi w takiej samej sytuacji jak oni, czyli nowicjuszy, potencjalnych parnerów - nie pojawia się na ścianie nigdy. I nikt mi nie wmówi, ze nie miały z kim. Z mojego kursu w miarę regularnie na ścianie pojawia się 4-5 osób ze mną licząc, a na kursie było ich ponad 20. Ten kto się chce wspinać - będzie się wspinał, reszta znajduje wymówki (autor: A. Makarczuk).


Poza tym wspianie wiąze się z dużym ryzykiem - i nie tylko takim obiektywnym typu zła pogoda, kamienie i tak dalej - ale ryzykiem związanym z drugim człowiekiem - Twoim partnerem. Musisz mu ufać, bo jemu powierzasz swoje życie. Może powiało Wielką Sprawą - ale tak jest. Od tego jak cię partner będzie asekurował, czy założy dobre stanowisko, może zależeć Twoje życie. Więc nie dziw się, że do nowych osób, które pojawiają się na ściance drugi raz podchodzimy trochę nieufnie.


Pojawisz na ściance czwarty, piąty raz - będziesz się jeszcze czuła nieswojo, ale przyjdziesz dwudziesty - i nagle będzie OK.


Nie zniechęcaj się, a zobaczysz, że nie jesteśmy tacy źli :)
Re: czysta rekreacja (długie)
autor:
data: 2004-02-12 11:29:00
Czyli wola i samozaparcie u nas za słabe.


Do 20e-go razu nie wytrwałem, może jeszcze spróbuję.


Nawet próbowałem przyprowadzić kilka osób z mojej firmy, żeby pokazać super miejsce, ludzi itd... może ktoś się zarazi moim zapałem. Nic z tego nie wyszło. Jeden nawet już się umówił z Glajzą na przeszkolenie, ale na tym się skończyło. I znów zostałem jedyny "pomylony" (tak twierdzi mój szef).


Z jednym się muszę zgodzić partner musi być pewny - trzy lata temu miałem bliskie spotkanie z glebą...bo na drugi koniec liny umówiłem się z gościem po "teoretycznym" - jak się później okazało. Sam byłem wtedy po kursie u Wachów i nie bardzo przywiązywałem wagę do umiejętności partnerów. A przecież mój Mistrz ostrzegał.


pzdr.


pio
Re: czysta rekreacja (długie)
autor: Paweł P
data: 2004-02-12 11:42:00
do Pio:


Nie jest moim zamiarem przekonywac cię że jest zajebiscie skoro tobie zajebiście nie jest. Twoje odczucia ze ścianki AKG które najpełniej okresla słowo "dystans" przyjmuje jako ważny sygnał. Ważny bo pochodzi z przeciwnego w stosunku do moich bieguna odczuć. Środowisko ludzi trwale związanych ze ścianka jest w tej chcili w porównaniu z np. tym 5 lat temu bardzo zinetgrowane. Kiedyś kregi kolezeńskie na ścianie były bardzo wąskie, skladały sie z góra kilku osób, ludzie widywali sie na ścianie, odwalali trening i tyle wspólnego przebywania było. Gremialne imprezy w gronie ściankowy były raczej niespotykane. Wsplne wyjazdy sporą grupą też nie byly czeste - chyba że na raz kilka ekip zdecydowało sie zupełnie niezaleznie na ten sam rejon. Teraz więzi sa znacznie mocniejsze. Tak wiec od wewnatrz wygląda to bardziej różowo. Być może konsekwencją mocniejszej integracji, zacieśniania więzów i wiekszej spójnosci grupy jest wieksza hermetyczność. Z tego co mówicie to tak to z zewnątrz wyglada.
Re: czysta rekreacja (długie)
autor:
data: 2004-02-12 11:54:00
DOKŁADNIE TAK.


Ale może tak powinno zostać ? Nie wiem. W końcu to wy tworzycie klub i jest wam w nim dobrze, a o to przecież chodzi.


Nie jestem zwolennikiem całkowitej otwartości i ufności (patrz mój przykład), ale odrobina by się przydała :)




ps. oj, za dużo już tego "my" i "wy" przecież chodzi tylko o to co lubimy robić i co sprawia wszystkim frajdę.
Re: czysta rekreacja (długie)
autor: Maja Mi
data: 2004-02-12 12:58:00
Po pierwsze zyje:) Ale to juz wiesz, slyszales moja piekna chrype przez tel:)


A teraz biore sie za odpowiadanie:)


]:)
Re: czysta rekreacja (długie)
autor: Maja Mi
data: 2004-02-12 13:23:00
No to ja powiem tak...


Ja ufam ludziom...i ostrzegam od razu, ze do pierwszego razu. Potem koniec. Jesli ktos traktuje mnie ok, to ja go tez. Jesli nie, koniec wspolpracy. To proste. Jednakze zawsze kazdemu daje szanse, zeby go poznac.


Uwazam, ze przydaloby sie wiecej otwartosci, usmiechu i mniej tego ( chcialam napisac cholernego, ale nie napisze;) ) dystansu:)


To nie pomaga, a wrecz przeszkadza.


A czy tylko po chodzeniu na scianke mozna tak naprawde poznac czlowieka????


Moze potrzeba by jakis spotkan???


Jak bedzie cieplo, moge uzyczyc dzialki na ognicho, grillka lub inna impreze integracyjna:) Nie ma co prawda domku, ale namiotow full mozna rozbic, woda i elektrycznosc i maly drewniany wiadomo co tez jest;)i blisko Lodzi, co wazne:)


Ale a propos tego dystansu...Chyba warto byloby sie zastanowic,


z czego on wynika.


AGA-cka pewnie ma racje, ze to chodzi o powage konsekwencji tego sportu, dyscypliny:)


Jednakze na sciance sa materace, jest w miare bezpiecznie:)


Nie wiem, moze da sie cos zmienic, a moze nie...Niektorzy mowia mniej, inni wiecej...Wiem tez, ze jesli da sie cos z siebie, np. otwartosc, to zwraca sie ona stukrotnie i przechodzi dalej:)


Dzisiaj ide do innego klubu, w ktorym bylam raz, ide drugi...


Juz po pierwszym tam spotkaniu czulam sie zupelnie inaczej.


Strasznie mi sie to spodobalo..zobaczymy, co bedzie dalej.


Tamci ludzie sa otwarci i od razu chce sie pomeczyc:)


Wierzcie mi, 500 razy bardziej chce sie meczyc przy takim nastawieniu. Tam tez uzywa sie lin i tez w gorach, ale troche w odwrotna strone;)


AGA-cka, dziekuje za zachete:) Nie poddaje sie!!! po malutku, po kolei:)


Poza tym, oferuje pomoc przy organizaowaniu imprez, taka glupia ze mnie dusza spolecznika.


Pozdrawiam.


Maja


]:)
Re: czysta rekreacja (długie)
autor: AGA-cka
data: 2004-02-12 13:30:00
Nie wiem jak inni - ja mówię za siebie, ale ja nie rzucam się od razu na szyję nowo poznanej osobie, nie zapraszam od razu do siebie na imprezę, bo jej po prostu nie znam. Dopiero po jakimś tam czasie, paru spotkaniach, pogawędkach - w przypadku ścianki - wspinie - jestem w stanie stwierdzić, czy dana osoba mi pasuje czy nie.


Daj szansę się poznać - przychodź na ściankę i już.


Chcę cię pocieszyć, że wcale już taka anonimowa nie jesteś, bo ludzie cię kojarzą z forum. Jesli tylko nie będziesz siedzieć na ławce i podejdziesz do wpinających się kobitek - na pewno pokażą ci jakąś łatwą przystawkę. Odwagi!
Odwiedź nas na facebooku
Kontakt

Akademicki Klub Górski
ul. Piotrkowska 132
90-062 Łódź

mail:

Partnerzy




Wspieramy