Boulderowa Wigilia AKG 4 - WYNIKI
6 stycznia 2017 23:00

Boulderowa Wigilia AKG 4 - WYNIKI W rozgrywanej już po raz czwarty Boulderowej Wigilii AKG, która stanowila jednoczesnie pierwszą eliminację Boulderowych Derbów Łodzi 2016/17 udział wzięlo ponad 90 zawodniczek i zawdników. Po zacitym boju z chmury magnezji wyłoniły się następujące wyniki rywalizacji: Klasyfikacja drużynowa: 1. Wikingowie (Karolina Adamowska, Adam Pustelnik, Jakub Kubiak) 2. Matka karmiąca & trenerzy karcący (Katarzyna Koludo Durkiewicz, Marcin Durkiewicz, Piotr Żuchowski) 3. Grudzień średniowiecza (Joanna Szmagaj, Jarek Turek, Tomasz Brzeziński) Klasyfikacja indywidualna: Kobiety: 1. Monika Młodecka 2. Karoliną Adamowską 2. Pauliną Tomczyk (ex-equo). Mężczyźni: 1. Grzegorz 2. 10 zawodników ex-equo na 2.miejscu! Pełne wyniki zawodów: https://drive.google.com/file/d/0B3w5vi-yi7QKdnk4Vmp1THBId0U/view Ponieważ zawody stanowiły jednoczesnie pierwszą eliminację Boulderowych Derbów Łodzi zawodnicy zdobywali też punkty dla swoich klubów. Do punktacji klubowej liczyliśmy puntację 15 najlepszych zawodników reprezentujących dany klub oraz dodawaliśmy po 1 pubkcie za każdego zawodnika reprezentującego klub w zawodach. Po 1 edycji Derbów AKG prowadzi z ŁKW 1255 do 1209 punktów ;) W tym roku postanowiliśmy również wykorzystać okazję jaką są spotkania w ramach Boulderowych Derbów Łodzi do dołożenie małej cegiełki dla osób szczególnie potrzebujących wsparcia. Kwotę 5zł z Waszego wpisowego przekazaliśmy Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą". Drogą zupełnie spontanicznego i losowego wyboru zadecydowaliśmy że skierujemy zebrane środki z na leczenie i rehabilitację 8-letniego Filipa Bohdziuna o którego sytuacji możecie przeczytać poniżej.http://ciemnastronasnu.blogspot.com/2016/02/warto-pomagac-1-filip-bohdziun.html Zawody zorganizował Akademicki Klub Górski we współpracy z Łódzkim Klubem Wysokogórskim. Przystawki na tegoroczną Boulderową Wigilię przygotowali: Daniel Wieczorek, Michał Jędrzejewski, Paweł Pustelnik, Sponsorami zawodów byli: Partnerem fotograficznym imprezy byli:

• • •
Zniżka dla członków AKG w firmie Małachowski
11 grudnia 2016 23:00

Zniżka dla członków AKG w firmie Małachowski Członkowie AKG mają zniżkę -20% w sklepie Małachowski - Pracownia Sprzętu Alpinistycznego. www.malachowski.pl Aby ją uzyskać należy: założyć konto, wysłać maila na adres: info@malachowski.pl podając dane swojego konta oraz skan/zdjęcie ważnej legitymacji klubowej. Zniżka zostanie dopisana do konta i będzie widoczna po zalogowaniu. Jest to zniżka do wielokrotnego użycia i dotyczy zakupów indywidualnych. Udanych zakupów!

• • •
"Byle co, byle gdzie"
16 listopada 2016 19:16

Piotr Żuchowski: "Byle co, byle gdzie" (Frankenjura i Hiszpania VII/VIII 2016) Jak jesteś w Hiszpanii i nie widzisz skał, to obejrzyj się w drugą stronę. Jeśli nadal nie widzisz skał, to po prostu otwórz oczy. (chyba Pratchett)Okoliczności sesji III roku zmusiły mnie do planowania sezonu w sposób niezobowiązujący, co wywołało lekkie zgrzytanie zębami Komisji Sportowej. Podobnie jak Szanowna Komisja, liczę na to, że w nadchodzącym roku jakaś droga – wzorem sezonu ubiegłego – zatrzyma mnie na sto, a może i więcej prób, bym w podaniu mógł umieścić jakiś konkretny i ambitny cel. Tak więc ogólny kierunek był jeden – Hiszpania, ze wskazaniem na Asturię. Domowa biblioteczka wzbogaciła się zatem o …

• • •
Jacek Jachymski - Łemkowyna Ultra Trail 150km
7 listopada 2016 23:00

Jacek Jachymski - Łemkowyna Ultra Trail 150kmBiegi górskie zdobywają coraz silniejszą pozycję w naszym klubie. Klubowa społeczność trail-runnerów nie jest może zbyt liczna, ale sukcesy o których mamy przyjemność donosić robią duże wrażenie. Dziś z wielką przyjemnością przekazujemy wiadomość, że reprezentujący AKG Jacek Jachymski ukończył w czasie 31h 18min bieg Łemkowyna Ultra Trail na trasie Krynica Zdrój - Komańcza (Główny Szlak Beskidzki) liczącej sobie 150km!Tak Jacek sam pisze o swoim biegu:"W tym roku warunki były najcięższe w historii tego biegu. Przez 3 tygodnie przed biegiem padał deszcz, a na samym biegu deszcz padał przez pierwsze 12 godzin przybierając czasami charakter ulewy. Już na 13 km byliśmy zmuszeni wejść w butach …

• • •
Projekt wystawy HISTORIA ŁÓDZKICH WSPINACZY
23 października 2016 22:00

Projekt wystawy HISTORIA ŁÓDZKICH WSPINACZY Projekt: „Historia i rozwój łódzkiego środowiska wspinaczkowego” Witajcie, nazywam się Ania Kacperczyk, jestem socjologiem i pracuję na Uniwersytecie Łódzkim. Zamierzam przygotować wystawę, która pokazywałaby historię i rozwój łódzkiego środowiska wspinaczkowego. Chciałabym zachęcić Was do współpracy przy realizacji tego projektu. Wątkiem wiodącym tej opowieści miałby być rozwój i przemiany technologii wspinaczkowej używanej przez łódzkich wspinaczy oraz pojawiające się innowacje w zakresie narzędzi oraz sposobu ich zastosowań. Potrzebne byłyby nam przede wszystkim: Stare fotografie, które macie być może u siebie – które moglibyśmy obejrzeć, zeskanować i zrekonstruować historie z nimi związane oraz sposoby działania w skale / lodzie; Wszelkie artefakty fizyczne – w postaci starego szpeju (haki, karabinki, przyrządy zaciskowe, liny, młotki, czekany) oraz różnego innego sprzętu używanego podczas działań wspinaczkowych; I najważniejszy element: opowieści – to, co zachowało się w pamięci, anegdotach, historyjkach, opisach zdarzeń na temat łódzkich wspinaczy. Te zapamiętane historie należałoby w jakiś sposób utrwalić, zarejestrować. Chciałabym zaznaczyć, że nie chodzi tutaj o to abyście dostarczyli mi materiałów, które ja będę samodzielnie analizować, ale o to żebyśmy zrobili to wspólnie. Chodzi tu o badanie kooperatywne, w którym grupa ludzi pracuje razem nad pewnym projektem, dochodzi do pewnych wniosków, może je przedyskutować i wspólnie przygotowuje …

• • •
Dzień
26 września 2016 18:04

Dzień Są dni krótkie, szare i podobne do siebie. Są dni długie niczym całe lata, barwne i przeładowane emocją. Są chwile, których za chwilę już nie ma i chwile, które trwają całą wieczność. Czas kurczy się i wydłuża, a tylko cenzura nakładana na naszą świadomość każe wierzyć, że każda doba trwa tyle samo. Siódmy dzień pod Aiguille du Midi właśnie się zaczął. Budzik w komórce, ubrać się, zagotować wodę, suchary z dżemem, kawa, ubrać się dalej – codzienna akrobatyka na minimalnej przestrzeni dwuosobowego namiotu. Wychodzimy na zewnątrz, standardowa gadka o pogodzie: że dziś musi wytrzymać, że wreszcie się wespniemy. Sam nie wiem, czy jeszcze w to wierzę, ale nie psuję porannego rytuału.Szybko zbiegamy w dół przez przełęcz. Dziabka w ręce, raki przy plecaku, lina pod klapą. Dobrze zmrożony śnieg. Lodowiec wydaje się bezpieczny, dobrze oswojony po tygodniu pobytu. Przed nami otwarta, półtorametrowa szczelina. "Jest obejście po lewej" – mówi Kliki i rusza w tym kierunku. Szybko oceniam szerokość szczeliny, kalkulacja odległości, namysł, który trwa dokładnie chwilę i decyzja: skaczę. Odbijam się, a czas zwalnia jak powtórka z meczu piłkarskiego. Odnotowuję po kolei zdarzenia. Noga, z której się wybijam, łapie poślizg na krawędzi szczeliny. Ta, na której miałem wylądować, trafia na sam brzeg krawędzi przeciwnej i obrywa go. Spadam w dół. Milion myśli przetacza się przez głowę. Już wiem, że właśnie wpadam na własne życzenie w piętnastometrową lodową czeluść, że powinienem przygotować się, że może skończyć się niewesoło. Poczucie winy pojawia się znacznie szybciej niż u bohatera amerykańskiej komedii romantycznej, który na początku filmu zdradził ukochaną, a na refleksję typu "Jestem idiotą!" czekamy cały seans. Ja wiem, że jestem idiotą, natychmiast. Myśli uciekają w przeróżnych kierunkach, ale działam instynktownie. Wyciągam do …

• • •
Ferie Kuby Korzeniowskiego
24 września 2016 20:07

Kuba Korzeniowski: ferie zimowe 2016 w Hiszpanii Tegoroczne ferie zimowe postanowiłem spędzić w towarzystwie Basi i Tomka i ich pomarańczowego "Mystery Machine". Nie tylko ekipa, ale również oba hiszpańskie rejony, w których się wspinaliśmy były dobrym wyborem na pierwszy wyjazd po zimie. Najpierw w Chulilli, a następnie w Bellus za cele obieraliśmy drogi od 6a do 7a. Taki dobór trudności pozwolił mi na swobodne wspinanie się on sight, a co za tym idzie porządny "rozwspin". Przez dwa dni spędzone w Chulilli najbardziej urzekła mnie ok. 30-metrowa 7a prowadząca zacięciem do trawersu podchwytami, żeby w końcu móc delektować pionowym wyjściem do łańcucha. Wysoka dla Tomka cyfra nie odstraszyła go od spróbowania …

• • •
Kuba Korzeniowski i jego 8b+ na Franken!
28 sierpnia 2016 22:00

Kuba Korzeniowski i jego 8b+ na Franken!Początek sezonu skałkowego wskazywal, że może być on dla Kuby Korzeniowskiego przełomowy i zdaje się, że nasz zawodnik zaczyna wreszcie realizować swój prawdziwy wspinaczkowy potencjał. Z pobytu w niemieckiej Frankenjurze udalo się przywieźć Kubie świetnie przejście, a mianowiecie drogę Queeel Dich, du Sauuu 10/10+ (8b+) RP na Erinerungswand. Gratulujemy i nieustająco czekamy na więcej ;) Poniżej kilka zdjęć z frankońskich zmagań autorstwa Katarzyny Maciak.

• • •
Robokop Kanfor Atest Biznes w kadrze Satori Druk
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Polityka prywatności.