Berg Heil
17 lutego 2015 17:54

Berg Heil - relacja z wyjazdu Darka Radłowskiego i Michała Lewandowskiego do Höllentalu(26.04-04.05.2014)W 2014 roku razem z Darkiem Radłowskim postanowiliśmy spróbować swoich sił w górach. Żadne z nas nigdy wcześniej nie wspinało się poza skałami, więc tylko teoretycznie zdawaliśmy sobie sprawę z różnic pomiędzy wspinaniem na dłuższych, wielowyciągowych drogach, a tym co już znaliśmy – wspinaniem sportowym. Nasz wybór padł na austriacki Höllental.25 kwietnia wyruszyliśmy z Łodzi na naszą pierwszą górską przygodę wspinaczkową. Spakowani w samochód Dzielnego Kierowcy Darka, razem z Kasią Radłowską, dojechaliśmy do Bytomia po dwójkę naszych znajomych: Monikę Oleryk i Damiana Nycha, którzy towarzyszyli nam w dalszej podroży i eksploracji. Zaopatrzeni w topo, cenne rady kolegów oraz linę połówkową pożyczoną od Grendiego, wyruszyliśmy na nasz trip. Darek prowadził cały czas, a jego biologiczny tachograf tylko raz nakazał mu krótki odpoczynek. Za bazę wypadowo-noclegową miał nam posłużyć darmowy kemping w miejscowości Kaiserbrunn. Przejazd ze Śląska do Höllentalu w sobotę 26 kwietnia przebiegł bezproblemowo. Biwak, prócz trzech namiotów, był pusty, co miało się drastycznie zmienić, gdy rozpoczął się w Polsce majowy weekend. Poranek po przyjeździe, jak to zwykle bywa w nowym rejonie, „spędziliśmy miło” na poszukiwaniu wybranego wcześniej sektora wspinaczkowego. Za jedną z zalet Höllentalu uznaje się dostępność dróg. Owszem, góry są pięknie blisko od drogi, która mknie przez dolinę, ale mieliśmy małe problemy z przypasowaniem właściwej ściany skalnej do sektorów z naszego topo. Po mniej więcej dwóch godzinach „burzy mózgów”, przesłuchiwania lokalnych wspinaczy i „macania” skały, odnaleźliśmy linie, które nas interesowały. Po pierwszych trudnościach z lokalizacją oraz wstawce w jedną drogę, zostaliśmy nagrodzeni deszczykiem, który spędził nas do obozowiska kończąc działalność tego dnia. A tam w przytulnych namiotach, w niewielkim jeszcze stopniu podtopionych, z zaangażowaniem planowaliśmy kolejne cele …

• • •
"Relacja na Żywo!"
14 maja 2014 13:48

"Relacja na Żywo!" czyli o roli Polskiej Myśli Szkoleniowej we wspinaczce sportowej(Hiszpania, kwiecień-maj 2014)Wspinanie swoje na Polskiej Myśli Szkoleniowej oprzeć postanowiłem. Zasadniczo – jak nieraz ujawniałem – rzecz opiera się na tym, by ułożyć obwód, katować go co najmniej 2 sezony, a potem wbijać się onsightem i rp’etem w drogi perfekcyjnie opanowanymi przechwytami. Któraś droga pasować musi. Nieważne, że w lewo jest super klama, na obwodzie wypada teraz krzyż w prawo do oblaczka. Wiadomo – Zwycięskiego Składu się nie zmienia! Pierwszym przystankiem w projekcie „Tym razem żartów nie ma”, w ramach którego postanowiłem wstawić się na poważnie w jakieś 8c, było St. Leger. W ciągu tygodnia udało mi się zrobić m.in. 8b RP, 8a RP oraz 7c+ OS. Wprawdzie nie trzymałem się ściśle przechwytów z mojego obwodu, no ale w podobny sposób niejaki Kiełbasa, przymierzany do Reprezentacji Polski król strzelców rodzimej Ekstraklasy i lig niższych, zdobywający większość bramek z tzw. kajora, na pytanie, jak mu się udało umieścić tak precyzyjnie piłkę w bramce, zawsze szczerze przyznawał: „Zeszła mi”. WAGs (Wives and Girlfriends) Właściwym celem wyjazdu była Santa Linya. Tam zamierzałem wstawić się w Rollito Sharma extension lub La Fabelitę. W grocie pojawiliśmy się niezwłocznie po przyjeździe do Hiszpanii. Już pierwsze …

• • •
Bulderowa Wigilia
27 grudnia 2013 12:51

Bulderowa Wigilia na AKG(22.12.2013)W niedzielę, 22 grudnia 2013 na klubowej ściance przy ul. Różyckiego rozegrane zostały towarzyskie zawody wspinaczkowe roboczo nazwane "Bulderowa Wigilia na AKG". W zamyśle była to impreza o charakterze aktywizującym i integrującym lokalne środowisko. Do takiej wizji dopasowana została formuła zawodów: startowaliśmy w trzyosobowych drużynach, do tego mieszanych i podlegających wymaganiom jeśli chodzi o sumaryczny wiek uczestników (szczegółowe reguły znaleźć można tutaj). Szanse mieli więc zarówno starsi (dodatkowe punkty za wiek), jak i młodsi (wiadomo - buła!), a kluczem do zwycięstwa okazała się odpowiednia obsada stanowiska niewiasty w drużynie.Na starcie stawiło się 20 teamów. Dzielni routesetterzy pod wodzą Rafała Kubiaka przygotowali 16 zróżnicowanych w trudnościach i formach …

• • •
Trzy tygodnie w Chinach
24 grudnia 2013 13:18

Sprawozdanie z 3-tygodniowego wyjazdu do Chin23 lipca - 15 sierpnia 2012PomysłW tym roku, zamiast na tradycyjny 2-miesięczny trip po Europie, zdecydowałem się na coś zupełnie innego: 3 tygodnie w Chinach. Nie był to mój autorski pomysł, wyjazd do Getu był częścią wspinaczkowej podróży dookoła świata w wykonaniu Szyny. Ja się tylko podczepiłem pod jego pierwszy cel :-). Mimo tego, że mój wyjazd trwał 3,5 tygodnia, samego wspinania były równe 2 tygodnie, reszta to podróżowanie – jak się okazuje, do Chin jest daleko.PodróżNasz plan zakładał spotkanie w Hong Kongu. Dwa dni przed moim wylotem pożegnałem się z Szyną słowami „to co, widzimy się w Hong Kongu. Gdzieś w centrum, nie?”Sama podróż …

• • •
„Montserrat to najlepszy rejon wspinaczkowy na świecie!”
19 grudnia 2013 00:53

"Montserrat to najlepszy rejon wspinaczkowy na świecie!”2-16 luty 2013Siedziałyśmy w bezprzedziałowym Interregio z Łodzi do Krakowa przeglądając przewodnik wspinaczkowy po katalońskim Montserracie. Dwa grube tomy z trudem mieszczące się w plecaku przygotowanym na bagaż podręczny (25/55/30) pobudzały moją wyobraźnię skutecznie zagłuszając nieśmiały głos intuicji delikatnie sugerujący ich całkowitą nieprzydatność podczas nadchodzącego wyjazdu.Nie minął miesiąc od powrotu z poprzedniego wyjazdu, a miałyśmy już kupione bilety do Girony i z powrotem. Najoszczędniej: bez priority boarding, bez miejsc przy emergency exit, bez wynajęcia samochodu w pakiecie i co gorsza bez zakupu walizki w promocyjnej cenie.Szybka akcja na uczelni uwieńczona zaliczonym semestrem dodatkowo zmotywowała mnie do zaplanowania kolejnego wyjazdu, a wybór padł na górujący nad okolicami Barcelony Montserrat. Jak miałam się wkrótce przekonać, słowo „zaplanowanie” było w tej sytuacji poważnym i brzemiennym w skutki nadużyciem.Samolot z Krakowa wystartował podejrzanie punktualnie, bez najmniejszych zakłóceń równie punktualnie wylądował w porcie docelowym. Potem szybka przesiadka na autobus do Barcelony, gdzie miało zacząć się kombinowanie. Z kilkoma nieistotnymi problemami dotarłyśmy pod wieczór do dolnej stacji kolejki, nad którą wysoko wznosił się imponujący wielkimi skalnymi ścianami Montserrat.Wsiadając do cremallery (zielonej kolejki, na dźwięk nazwy której jeszcze długo nerwowo rozglądałyśmy się dookoła) cieszyłyśmy się, że dotarłyśmy na miejsce, że już …

• • •
Drugi sezon wspinaczkowy Kasi Makasewicz
16 grudnia 2013 17:49

Kilka chwil, czyli mój drugi sezon wspinaczkowy25 marca 2012, 22:15, okolice MargalefuJest ciemno, od pół godziny pędzimy krętymi uliczkami z przerażającą szybkością dzięki uprzejmości pewnego lokalsa, który zabrał nas ze środka ulicy we Flixie. Naukę hiszpańskiego mam zacząć od jutra, a jako że nasz wybawca nie mówi po angielsku – nie jesteśmy w stanie wyrazić naszej wdzięczności. Po całym dniu podróży, szaleńcza jazda budzi we mnie uśpioną od kilku lat chorobę lokomocyjną. Czuję się coraz gorzej i jedyna rzecz, która mogłaby poprawić moje samopoczucie to porządny haft. Nie byłoby to jednak oznaką wdzięczności dla naszego lokalsa. Koncentruję się i trzymam żołądek na wodzy.31 marca 2012, Margalef, sektor el ToboganPo raz czwarty idę zdjąć ekspresy z Italo Cavillo 6c. Strasznie dużo się dziś wspinałam i nie mam już w ogóle siły. Na dodatek el Tobogan jest przez cały dzień w pełnym słońcu. To jedno z wielu niedociągnięć organizacyjnych naszego wyjazdu. Całkiem bez wiary pokonuję 30 metrów i już jestem przy stanowisku skąd rozciąga się niepowtarzalny widok na całą dolinę. Słońce zachodzi za wzgórza, wpinam się do łańcucha mojej pierwszej drogi w tych trudnościach i jedynym szczegółem psującym tę piękną chwilę jest fakt, że bardzo, bardzo chce mi się wymiotować.15 kwietnia 2012, przystanek autobusowy w Margalefie, 5:00Trzytygodniowy wyjazd dobiegł końca. Udało mi się poprowadzić 6c RP i 6a+ OS. Jeszcze niedawno było to dla mnie coś nieosiągalnego. Na dodatek nauczyłam się komunikować prostymi słowami w języku hiszpańskim. Same dobre strony. Za chwilę będzie nasz autobus. Jedyny w rozkładzie jazdy. Leżymy w śpiworach na niestandardowo wygodnych ławkach, a otaczają nas nieprzeniknione ciemności. Kiedy mija godzina 5:20, a autobusu ani śladu, zdaję sobie sprawę, że już nie przyjedzie. Domyślam się, że ta krótka informacja, …

• • •
Mistrzostwa w Czechach
14 grudnia 2013 21:59

Relacja Olgi Kosek z międzynarodowych mistrzostw Czech w drytoolingu w Brnie (7.12.2013 r.) Niedziela 08.12.2013 Kraków, 13:00 — ... hasło: tańczące pająki. — Jaja sobie robisz? — Zaraz sprawdzimy, czy robi... Dzień dobry, my na Krakowski Festiwal Górski, hasło: tańczące pająki... Szlaban się uniósł. Absurd tej sytuacji obudził do życia zwłoki znajdujące się w aucie. A jeszcze rano byliśmy w Brnie... (...) Piątek, 06.12.2013 Kraków, 14:00 SMS z pociągu: „Jest zerwana trakcja przed Krakowem. Wejdź na stronę PKP i sprawdź”. Wchodzę, sprawdzam. Pociągi jadące z centralnej Polski do Krakowa mają po 100 – 150 min opóźnienia. Wiatr przewrócił drzewo, trakcja zerwana. Szlag by to. — Może opłacałoby nam się po …

• • •
8c pasujące do obwodu
13 grudnia 2013 01:19

Piotr Żuchowski w poszukiwaniu 8c idealnie pasującego do obwodu(X 2013)Po całodniowym pakowaniu auta, sprzątaniu mieszkania, ostatnich zakupach, udaje się nam (mnie, Bezmiarowi Sprawiedliwości i Hipsterowi) wyruszyć o osiemnastej w piątek 17 października 2013 r. Cel wyjazdu – Hiszpania: „W poszukiwaniu 8c idealnie pasującego do obwodu”. Co prawda przyznająca dofinansowania Szacowna Komisja AKG „podrasowała” nieco projekt do „8c idealnie pasujące do obwodu”, jak się jednak okazało Nieubłagana Kolej Rzeczy nie dała się nabrać na te tanie retoryczne sztuczki i mając wobec mnie odmienne plany spowodowała, że wyjazd pozostał w sferze poszukiwania i to raczej w wymiarze logistycznym, o czym poniżej. Już we Francji witają nas temperatury w okolicach 25 stopni, zapowiada …

• • •
Robokop Kanfor Atest Biznes w kadrze Satori Druk
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Polityka prywatności.