Szwajcarsko - włoski miszmasz
21 listopada 2013 20:01

Szwajcarsko-włoski miszmasz łódzko-bydgoskiego teamu(VII 2013) Zapraszamy do zapoznania się z relacją Janka Cłapińskiego z wakacyjnej działalności w Ratikonie (Szwajcaria) oraz Dolomitach (Włochy). Uwaga: tylko dla czytelników o wyjątkowo mocnych nerwach. ;-) (przyp. P.Pustelnik) --------- Od 18 do 28 lipca 2013 razem z Łukaszem Deręgowskim (Centrum Wspinaczkowe Spider w Bydgoszczy) działaliśmy górsko w Szwajcarii w Alpach Retyckich i we Włoszech w Dolomitach. Oto kalendarium naszego wyjazdu. 18.07.2013 Około godziny 9 rano wyjeżdżamy z Łodzi. Nawijka nastawiona na Ratikon, samochód zalany do pełna, wszystko spakowane, zatem nie pozostaje nic innego jak rozkoszować się polskimi eurodrogami przez najbliższe kilka godzin. Pech chciał, że niecałe 20km dalej nasz samochód odmówił posłuszeństwa i po prostu zatrzymał się w miejscu. Okazało się, że pękł napinacz paska alternatora. Przymusowa wizyta u lokalnego mechanika na szczęście nie trwała długo i po dwóch godzinach kontynuowaliśmy dwudziestoparogodzinną podróż. Szwajcaria wita nas kiepską informacją o przechodzącej dzień wcześniej ulewie, która zmyła drogę prowadzącą do Ratikonu. Faktycznie kilka kilometrów dalej ekipa naprawiająca drogę informuje nas o jej nieprzejezdności. Kilka godzin później, po przymusowym marszu z naszym dobytkiem lądujemy na parkingu, na którym trzech Niemców suszy sprzęt po przejściu ulewy.Dalszą drogę kontynuujemy z buta Rozgrzani targaniem naszego żelastwa i nakręceni głodem wspinaczki nie tracimy czasu i od razu ruszamy na pierwszy cel wspinaczki - Kamala (7a, 300m). Pierwszy wyciąg za 6c prowadzę OS, choć wspinanie w ogóle nie przypomina tego co oferuje nasza Jura. Brak chwytów i stopni rekompensuje naprawdę dobre tarcie. Drugi, rajbungowy wyciąg 7a przypada Łukaszowi, który urabia go również OS. Niestety kończy w deszczu i zmuszeni jesteśmy do odwrotu. Do namiotu dochodzimy chwilę przed tym jak zbliżający się mordor daje o sobie znać waląc w nas gradem i ulewą (oby …

• • •
AKGreenland 2013
19 listopada 2013 23:00

AKGreenland 2013 na filmie!Filmowa remiscenacja tegorocznej klubowej wyprawy na Grenlandię - AKGreenland 2013. Wielkie podziękowania dla Aleksa Raczyńskiego za zmontowanie tego krótkiego filmu! Zdjęcia i materiał filmowy: Magda Aksman-Mirowska, Łukasz Mirowski, Maciej Książczyk, Paweł Pustelnik Montaż: Aleks Raczyński Muzyka: The National "Bloodbuzz Ohio"

• • •
Mistrzostwa Słowacji
19 listopada 2013 11:20

Mistrzostwa Słowacji w Drytoolingu - relacja Olgi Kosek(16.11.2013)O drytolowych zawodach w Bratysławie przeczytałam jakieś dwa tygodnie temu i od razu przyszło mi do głowy: „Czemu nie?”. Z początku chętnych polaków było 6, ostatecznie pojechaliśmy w trójkę: ja, Jędrek Jabłoński (KW Warszawa) i Damian Granowski (KW Kraków, drytooling.com.pl, GÓRY). Umówiliśmy się w Krakowie w piątkowe po południe skąd zabrało nas auto z kierowcą w stronę Słowacji. W sobotę rano udaliśmy się na podbój lezeckej steny K2. Rejestracja, wyskoczenie z 12 euro za start i mogliśmy już na spokojnie obejrzeć ścianę – a było co oglądać.Lezecka Stena K2 Drogi eliminacyjne znajdowały się na piętrze w kąciku drytoolowym. O 9:30 zaczęła się prezentacja …

• • •
AKG Reprezentuj - Wyniki konkursu!
2 listopada 2013 23:00

AKG Reprezentuj - Wyniki konkursu! Miło nam ogłosić wyniki klubowego konkursu fotograficznego AKG Reprezentuj! Po pierwsze dziękujemy wszystkim za nadesłanie prac i wspólną zabawę. Miło nam, że dzięki Waszej działalności nasz klub jest widoczny i rozpoznawalny. Co do konkursu - jak pamiętacie uczestnicy ubiegali się o dwie nagrody: główną oraz nagrodę publiczności. O przyznaniu tej pierwszej decydowało głosowanie członków zarządu klubu. Zacięta walka rozegrała się pomiędzy dwoma zdjęciami. Ostatecznie stosunkiem punktów 8 do 10 zdjęcie kol. Katarzyny Piłki przedstawiające kobietę pracującą podczas akcji obijania nowego sektora w skałkach Bułgarii:Kobieta pracująca. fot. arch. K.Piłkazdystansowało opowiadające małą historię zdjęcie kol. Anny Zasadzkiej (a w zasadzie duetu Ani i Szyny) przedstawiające naszą koleżankę …

• • •
Krótki raport z letniej działalności w skałkach '13
22 października 2013 11:36

Tegoroczne lato wykorzystaliśmy z Elą na wspinanie w najbliższej okolicy. Oprócz standardowych wypadów pod Kraków i weekendów spędzonych na jurze północnej udało nam się kilka razy wyskoczyć na Franken. Były to przeważnie krótkie nieplanowane akcje i ciężko tu mówić o jakiejkolwiek konsekwencji. Zwłaszcza, że sezon należał do wyjątkowo upalnych.Po powrocie z Hiszpanii w ramach oswajania się z jurajskimi wapieniami wspinaliśmy się trochę na Podzamczu. Tutaj Ela uzbierała całkiem spory zestaw dróg w okolicach VI.3, mnie natomiast udało się poprowadzić nowość przecinającą okazałe przewieszenie Suchego Połcia – Soczysty sprint VI.7.Mateusz na drodze Hattori Hanzo 11-/11; fot.Ela MiśkiewiczPierwsze, kilkudniowe wypady do ulubionej Frankenjury postanowiliśmy spędzić w okolicach Pottenstein. Mimo dobrej znajomości tutejszej topografii udało nam się odkryć zaskakująco dużo nowych celów. Podczas gdy Ela oswajała się z mega klasykiem – Sautanz, ja cudem wyrównałem porachunki z Hattori Hanzo 11-/11. Koszmarny upał nie pomagał w urabianiu tłustej cyfry. Wyślizgany Sautanz okazał się najgorszym możliwym wyborem, a pierwotny plan działalności w lesie Krottense przesunąłem na przyszły rok...Podczas kolejnych przedłużanych weekendów na Franken upał nieco zelżał (tylko do 34 stopni) dając możliwość przejścia kilku wymagających linii. Takie warunki nie są niestety sprzymierzeńcem małych chwytów, wiec w wyborze dróg kierowałem się głównie wielkością chwytów i jak …

• • •
Dziewczyny w natarciu!
25 sierpnia 2013 22:00

Dziewczyny w natarciu!Wiele dobrego działo się ostatnio w skałkach i górach za sprawę klubowych łojantek. Poniżej krótkie podsumowanie informacji które udało mi sie wydrzeć naszym niezywkle skromnym koleżankom.Magda Aksman-Mirowska wyraźnie najlepiej spośród wszystkich uczestników klubowej wyprawy na Grenlandię zniosła jej trudy. Zaraz po powrocie z "zielonej wyspy" za sprawą Magdy padła Międzymiastowa VI+ RP na Mnichu (przejście indywidualne). Kolejny weekend to Hejszowina i Kanciarz IXb RP, co było tylko przygrywką do prawdziwego natarcia które miało miejsce podczas długiego weekendu w Labaku. Tamże udało się Magdzie poprowadzić kolejno Supove Mexika VIIIb RP (rysa), Pletova Maska VIIIc RP oraz mega klasyk rejonu - Tvar v Tvar VIIIc RP. Szacun!Magda elektryzuje! fot. P.PustelnikNieopodal, bo w niemieckiej Frankenjurze działał Dorota Nitecka, której udało się zapisać na swoje konto pierwszą frankońską ósemkę. Mowa o drodze Neule List VIII/VIII+ RP na Grosse Wacht. Do tego doliczyć należy Bar in the Air VIII- RP (Lichtefelser Dach) oraz Symphonie VIII- flash (Strahlenfels) plus wiele dróg z przedziału VII-VII+ pokonywanych bez znajomosci lub w szybkim RP i mamy pełen obraz wspinaczkowej aktywności Doroty w ostatnim miesiącu.Długie wakacje to przywilej studentek i studentów. Dobrze wykorzystała go Kasia Makasewicz która wspinała się w te wakacje kolejno na Frankenjurze, we francuskim Ceuse oraz w Labaku. W pierwszym z rejonów Kasia wpisała do kapownika Opa Falkenstein VIII- RP oraz Amonit VIII RP. W Ceuse padły m.in. Ananda 7a RP ora La Reine de Pommes 7a RP. Podczas krótkiej wizyty w Labaku udało się natomiast poprowadzić Kasi m.in. Cosa Nostra VIIIa, Docesne zrychleni VIIc, Hlavu Vzhuru VIIc - wszystkie w stylu flash.W Tatrach jak to w Tatrach - czasem wszystko płynie ale czasem wyjdzie też słońce. Ten drugi przypadek pogodowy wykorzystała w sierpniu Olga …

• • •
AKGreenland
9 sierpnia 2013 07:19

AKGreenlandAKGreenland czyli chłodny lipiec we Fiordzie TasermiutOd 27 czerwca do 25 lipca we Fiordzie Tasermiut na Grenlandii działała wyprawa Akademickiego Klubu Górskiego w Łodzi w składzie: Magdalena Aksman-Mirowska, Łukasz Mirowski, Paweł Pustelnik, Paweł Wojdyga oraz Maciej Książczyk.Fot. Lądujemy na plaży we Fiordzie TasermiutW dotarciu do Fiordu Tasemiut posłużylismy się prawie wszystkim dostępnymi naszej cywilizacji środkami transportu. Wyruszyliśmy samochodem z Łodzi do Kopenhagi, nastepnie samolotem do Narsarsuaq na Grenlandii. Tam po dniu oczekiwania zapakowaliśmy się do helikoptera który zabrał nas do Nanortalik – bardzo urokliwego miejsca na końcu świata, gdzie z ławeczki miejskiej podziwiać można przepływające obok góry lodowe i skąd wyrusza większość wypraw. Po zrobieniu zakupów na 3 tygodnie działalnosci …

• • •
AKGreeland 2013
22 czerwca 2013 22:00

AKGreeland 2013Już w najbliższą środę, 26 czerwca w rejon Fiordu Tasermiut na największej wyspie świata - Grenlandii wyrusza wyprawa Akademickiego Klubu Górskiego w Łodzi. W skład wyprawy wchodzą:Paweł Pustelnik (kierownik),Magdalena Aksman-Mirowska,Łukasz Mirowski,Maciej KsiążczykPaweł Wojdyga.Fiordy Grenlandii słyną z pięknych gór, oferujących możliwośc wspinania na wielkich ścianach osiągających do 1km wysokości. Naszym celem będą skalne turnie Ulamertorsuaq (próba uklasycznienia drogi Magic Tromblon 6b, A2 z 1977r., 800m) oraz Nalumasortoq (Left Pillar VI, 5.12+ 700m, Non Ce Due Senza Tre VI, 5.11+ 800m). We Fiordzie Tasermiut zamierzamy spędzić około 3 tygodni. Powrót do Polski planowany jest na 26 lipca. Trzymajcie za nas kciuki - oby tylko ryby brały a pogoda dopisywała!Bieżące informacje na …

• • •
Robokop Kanfor Atest Biznes w kadrze Satori Druk
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Polityka prywatności.