Turniej Czterech Ścianek
18 marca 2013 23:00

Nasi Juniorzy na Turnieju Czterech ŚcianekNasi juniorzy z sukcesami wzięli udział w tegorocznym Turnieju Czterech Ścianek. Reprezentacja Sekcji Juniorów AKG pod wodzą trenera Marcina Durkiewicza startowała we wszystkich 4 edycjach turnieju rozgrywanych kolejno w Jastrzębiu-Zdroju, Orzeszu, Brzeszczach oraz Bielsku-Białej. Mimo, że dla naszych najmłodszych klubowiczów był to pierwszy start w poważnych zawodach to udało się odnieśc sukces. Błażej Kosmalski uzyskał świetne 2. miejsce w klasyfikacji generalnej turnieju w grupie chłopców 7-9lat!Fot.: Błażej Kosmalski na pierwszym stopniu podium w Bielsku-Białej (4. etap Turnieju)Wszystkich zainteresowanych którzy chcieliby pójść w ślady Błażeja zachęcamy do udziału w Sekcji Juniorów AKG - nabór do grupy trwa, mamy jeszcze wolne miejsca na czwartkowych treningach. Wiecej informacji - tutaj.

• • •
Prelekcja Agnieszki Wieczorek "Pamirskie siedmiotysięczniki cz.1"
17 stycznia 2013 23:00

Prelekcja Agnieszki Wieczorek "Pamirskie siedmiotysięczniki cz.1"Serdecznie zapraszamy na prelekcję naszej koleżanki klubowej Agnieszki Wieczorek p.t. "Pamirskie siedmiotysięczniki cz.1". Agnieszka opowie o zakończonej sukcesem wyprawie na Szczyt Awicenny (Pik Lenina) 7134 m n.p.m położony w górach Pamiru na granicy Tadżykistanu i Kirgistanu. Będzie okazja zobaczyć bogaty materiał zdjęciowy i filmowy z tej eskapady.Miejsce: Lokal AKG, ul. Piotrkowska 132 m.53, ŁódźCzas: Piątek, 01.02.2013, odz. 19.00

• • •
Sprawozdanie z tripu wspinaczkowego Piotrka Kmina
15 stycznia 2013 22:24

Sprawozdanie z tripu wspinaczkowego 06 lipiec 2011 - 04 wrzesień 2011FrankenjuraDo pierwszego celu tegorocznych wakacji docieramy 6 lipca. Frankenjura wita nas przyjemną pogodą: umiarkowana temperatura i raczej bez deszczu (niestety wraz z upływem czasu sytuacja zmienia się diametralnie - częste i obfite opady połączone z niższą temperaturą). Na doskonale znanym łodzianom parkingu pod Krogelstein spotykamy Waldka i Michała, a po paru dniach dociera również Szymon. Pobyt na Franken ma charakter wybitnie rozwspinowy - wspinam się po drogach z dolnych partii skali trudności, stawiam na zwiedzenie nowych rejonów na północy. Wyjątek stanowi kilkudniowa eskapada w okolice Krotensee, spowodowana przyjazdem ekipy Atest-owej. W sumie odwiedzamy około 10 rejonów, z czego godne polecenia …

• • •
Dachstein
15 stycznia 2013 22:21

Sprawozdanie z wyjazdu wspinaczkowego do Dachsteinu25 lipca 2011 - 04 sierpnia 2011Na miejsce dotarliśmy 26.07.2011 rano. Z powodu nieporozumienia, nasi znajomi z ŁKW, z którymi się wybraliśmy, zamiast w Gosau, zostawili nas z drugiej strony masywu, za miejscowością Ramsau koło Dachsteinruhe (1122m n.p.m.). Przemieszczenie się do Gosau zajęłoby nam cały dodatkowy dzień, więc postanowiliśmy podejść przez grań główną. Podjechaliśmy autobusem do schroniska Bachlalm (1490m n.p.m.), co zaoszczędziło nam 4km spaceru i 350m przewyższenia. Dojście do Adamekhutte zajęło nam ok. 10h, gdyż musieliśmy podejść na przełęcz Windlegerscharte (2401m n.p.m.), zejść na drugą stronę masywu obejść Torstein i dojść do schroniska (całość zaznaczona poniżej na mapie, kolorem niebieskim - droga przebyta przez …

• • •
Khan Tengri 2007
15 stycznia 2013 22:19

Khan Tengri 200718 dni na lodowcu i przytarty nosek28 lipca '07 ruszyła kolejna polska wyprawa na Khan Tengri. Połowa 6 osobowego składu reprezentowała Łódź, Krzysiek Grzegorczyk sentymentalnie (obecnie zamieszkuje Międzyzdroje), Kasia Kobos fizycznie, ja zaś fizycznie i sentymentalnie. Pozostali członkowie ekipy to pomysłodawca i kierownik wyprawy Janek Gliwa oraz Bożena Bandura z Wadowic oraz Piotrek Zieliński z Krakowa. Dziękuję Kasi i Piotrowi za zgodę na wykorzystanie ich zdjęć w tej relacji. Zdecydowałem się na formę dziennikową, przez co relacja traci na efekcie lirycznym, za to widać przebieg operacji jak na dłoni.Podchodziliśmy drogą północną z powodu lawin, które często schodzą w kuluarze Semionowa na bardziej popularnej drodze południowej. Nasza droga wiedzie przez Petię albo Plecy Czapajewa (6150 m.), przełęcz, gdzie łączy się z drogą południową i dalej zachodnią granią Khana. Droga ta zawiera kilka odcinków o trudności do 5b, ale wszystkie są zaporęczowane, podobnie jak niektóre całkiem łatwe fragmenty drogi.Dzień ZeroLogistyka poszła jak z bicza strzelił i 29 wieczorem jesteśmy już w północnej bazie kirgiskiej, zarządzanej przez Tien Shan. Ja zamiast przywitać szefa bazy Miszę kieruje się od razu do sławojki aby zapłacić karę za poranne obżarstwo. W moje ślady kilka godzin później idzie Janek. Na szczęście pod ręką mamy stoperan.Dzień …

• • •
Muztagh Ata
15 stycznia 2013 22:17

Relacja z wyprawy w góry Kun Lunlipiec 200627.06.W dziewięciu wylatujemy z Warszawy do Moskwy. Po paru godzinach przerwy i kilku Baltikach lecimy dalej do Bishkeku, stolicy Kirgizji.28-30.06.W niespełna dwie doby przemieszczamy się z Bishkeku do Kaszgaru w Ujgurii (Chiny, jakby kto nie wiedział). Cały Kirgistan jest górzysty (średnia położenia to Rysy), drogi kiepskie, miejscami szutrowe, miejscami zawalone głazami. Z Bishkeku do Osh (700 km.) jedziemy marszrutką 20 h. Dalej pniemy się jeepem na płaskowyż Pamir (4000 m. npm) i do granicy w Irkesztam. To była w sumie cała nasza aklimatyzacja. Leitmotiv tej części wyprawy to pierdy oraz kwestia winy.30.06-1.07.Seman Hotel, Kaszgar. Zbijamy bąki, machamy pałeczkami, drinkujemy, jak byśmy byli na wakacjach. I targujemy się z Johnym, anglojęzycznym Chińczykiem, który wie jak robić kasę na naszych westmańskich zachciankach. Nam załatwia w ekspresowym tempie pozwolenie na Muztagha za jedyne 1180 $. Na szczęście, ten wydatek pokryła firma Hannah. Grazie!2.07.5h jedziemy mikrobusem do Subashi u podnóża Celu. Przejeżdżamy przez pustynię, wjeżdżamy w góry Kun Lun. Suche góry, ascetyczne, strzeliste wierzchołki, ostre granie. W końcu docieramy do serca gór, jeziora Karakol. Po jednej stronie jeziora rozciąga się zamglone pasmo Kongura, po drugiej lepiej widoczny masyw Muztagha. Na miejscu juczymy nasze dwa wielbłądy pakując na nie niemiłosiernie dużo bagażu i sprzętu. Wziąłem na siebie około 20 kg, a na garbacza scedowałem 10, niektórzy zrobili na odwrót, skutkiem czego jeden wielbłąd po kilku kilometrach zrzucił ładunek i trzeba go było juczyć od nowa. Niemniej, tragarze z wielbłądami, którzy na początku wlekli się za nami, dotarli do basecampu (4400 m npm) pierwsi, po jakiś 5 h. marszu. Do zmroku na miejsce dotarli wszyscy. Na miejscu jest chłodno, zaczyna prószyć śnieg.3.07. Pierwszy dzień operacji górskiej. Nikomu się nie …

• • •
Łodzianie w Kirgistanie
15 stycznia 2013 22:15

Kirgizja 2006 - opis zdobyczy przywiezionych z Kirgizjisierpień 2006Przez trzy pierwsze tygodnie sierpnia w dolinie Ak-Su (rejon Karawaszyn, Kirgizja) działała wyprawa Akademickiego Klubu Górskiego w Łodzi w składzie: Sławek Cyndecki, Paweł Grenda, Bartek Malinowski, Adam Pustelnik, Paweł Pustelnik, Marcin Szymelfenig. Oto krótka relacja z wyjazdu.Z Polski wyruszyliśmy 26 lipca. Po trwającej tydzień podróży wiodącej przez Istambuł, Biszkek, Osh i Batken znaleźliśmy się w Karawaszynie, na pograniczu Tadżycko-Kirgiskim. "Getting to Karavshin is more of an adventure than climbing there itself" - piszą autorzy mini-przewodnika po Kirgizji wydanego przez American Alpine Club i jest to również wierny opis naszych doświadczeń. Ilość perturbacji związanych z uzyskiwaniem kolejnych stempli na naszym "permicie", rozmów z …

• • •
Yosemite 2006
15 stycznia 2013 22:06

Yosemite krótkie streszczenie tegorocznych dokonań Adama i Pawła Pustelników. 12 maja - 12 czerwca 2006 Naszym głównym celem wyjazdu było dokończenie zeszłorocznej przygody z doliny i przejście El Capitana w pełni klasycznie drogą Salathe Wall. Już na przyjeździe do doliny okazało się, że będzie to cel nieosiągalny. Po wyjątkowo długiej zimie i zaskakująco ciepłej wiośnie ilość wody w rzekach i na ścianach przekroczyła normy i tym samym wiele formacji płynęło. Na Salathe była to kwestia tylko jednego wyciągu ("The Sewer" czyli ściek) niemniej nie chcieliśmy ryzykować powtórki z zeszłego roku.Przez pierwsze dwa tygodnie próbowaliśmy się rozwspinać i przygotować do akcji na El Capitanie i innych długich drogach, jednak z różnych …

• • •
Robokop Kanfor Atest Biznes w kadrze Satori Druk
Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Polityka prywatności.